Bae usiadła obok mnie i zaśmiała się. Trzymała w dłoni szklankę z wodą którą doskonale pamiętałam. W niej jest dziwna substancja która sprawia że wymiotuje krwią. Jakieś okropne toksyny które powodują silne podrażnienie w przełyku.
Odsunęłam się od niej przerażona.
-Chodź tu. - gwizdnęła a z korytarza wbiegł do środka jakiś wilk. - Patrz. To osoba którą masz pilnować. Strasznie wygląda, co?
Pies przekrzywił łeb.
-Popatrz, jak robi się miękka i taka żałosna. - spojrzała na mnie zbliżając szklankę do moich ust. - Gdzie są wampiry? A może mam znaleźć hybrydy? I ich popytać? Chcesz tego? Może Ada więcej wie...
-Dobrze... dobrze... wszystko wam powiem... wszystko... tylko... nie dawaj mi tego pić... błagam... - ledwo co mówiłam.
Bae uśmiechnęła się i wlała mi na siłę trującą wodę.
Zaczęłam się dusić, ból był nie do opisania. Zaczęłam kaszleć krwią. Nie mogłam przestać, co chwile moje wnętrzności ulegały wyparzeniom. Stąd ta krew.
-Błagaj więcej. - zażądała. - A wtedy dam ci spokój. Tylko powiedz gdzie są wampiry.
Nie mogłam mówić. Uderzyła mnie w twarz z pięści i znów kazała mówić.
-Gadaj.
-Wampiry są w północnej części lasów... zaraz za zakrętem przy Wall Street... - wykaszlałam kolejną porcję krwi.
-Co z animakiem?
-Jest nim Riley. - musiałam trochę skłamać. - Tępak, zależny od rozkazów Klausa. Nie odstępuje go na krok.
-Dobrze. Jednak nie musze cie teraz zabijać. - zaśmiała się.
Spojrzała na psa który stał obok jej nóg. Dziwnie się na mnie patrzył.
-Chcesz żeby ten kundel tu był, czy chcesz żeby wyszedł? - spytała się mnie Bae od niechcenia.
-Nienawidzę... psów... chce tu być sama... niech spieprza...
Bae wzięła psa i zamknęła celę.
-Przygotować wszystkie cele! Niedługo będziemy mieć wampirzych kolegów.
Podejrzewałam, że skoro jestem jedynym człowiekiem to wampiry będą chciały ze mnie pić. Oby jednak Hubertowi udało się uciec, a hybryd nie złapali i nadal żeby czarodzieje mieli ich w dupie...
wtorek, 17 listopada 2015
Od Alaski
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
statystyka
Popularne posty
-
Byłam przerażona! Nie mogłam pozwolić by Klaus dostał to dziecko. Dziś przeprowadziłam poważną rozmowę z Maksem. Wieczorem pojechałam do Al...
-
Siedziałam w domu i czekałam aż wróci mój brat. Miałam z nim do pogadania. Chciałam się wiele jeszcze dowiedzieć... Akurat gdy robiłam ...
-
Parę dni spędziłem na leczeniu się. Kiedy już mogłem wstać z łóżka i normalnie samodzielnie chodzić zszedłem na dół. Wsiadłem na tarasie. Po...
-
Gdy weszłam do sali gdzie leżała Kath po porodzie... wcale nie poczułam się lepiej. Wcale nie poczułam tego, że macierzyństwo to piękna sp...
-
Wiedziałam, że czarownice stoją za wszystkim. Jestem częścią jakiegoś planu czy coś, nie mogli zaatakować mnie bez powodu. A jeśli jestem ...
-
Alaska została uwolniona z zarzutów, Matt siedział w więzieniu a dzisiejszego wieczoru miałem przedstawić Kath moim bliskim. W sumie to oni ...
-
Byłem wściekły! Podszedł do mnie Aki. -Ale Ci dogadała..-powiedział. -Wkurwiła mnie. Jeszcze zobaczy. -Ej! Tylko nie przesadź z tym co z...
-
Bae znów się pojawiła. Trzymała w ręku wodę. Kucnęła przy mnie i pokręciła głowa obserwując całą mnie - zakrwawioną i obitą. -Zostaw hybr...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz