Byłam przerażona! Nie mogłam pozwolić by Klaus dostał to dziecko. Dziś przeprowadziłam poważną rozmowę z Maksem.
Wieczorem pojechałam do Alaski.
-Hej Kath.
Weszłam do domu i usiadłam w salonie. Oczywiście w zaawansowanej ciąży nie powinnam prowadzić samochodu no ale Maks wyszedł do pracy a tę rozmowę chciałam przebyć tylko z Alaską.
-Jeśli chcesz rozmawiać o tamtym to od razu mówię iż zdania nie zmienię.
-Słuchaj. Tylko mnie wysłuchaj. Klaus zniszczy to dziecko. Będzie się nim wysługiwał. To będzie najgorsze co to dziecko mogło spotkać. Aborcja byłaby już bardziej łaskawa. Wierz mi. Klaus jest moim ojcem. Kto inny powie Ci prawdę o nim? Matt także by nie chciał by jego dziecko było zabawką w rękach Klausa.
-Ale je nie chce tego dziecka!
-Wiem o tym.. ciąża, macierzyństwo nie jest łatwe. Uwierz mi.. lada chwila mogę urodzić i ten fakt mnie przeraża jak nic innego! NA początku też bałam się.. nie chciałam dziecka. Ale.. kiedy zobaczyłam pierwsze USG,, poczułam kopnięcie malucha. Już byłam pewna. Oddałabym własne życie by moja córeczka mogła żyć.
-Ale ja nie dam sobie rady. Nie chcę być matką. -powiedziała ze łzami w oczach.
-Dobrze. Więc proszę Cię o coś. Nie oddawaj dziecka Klausowi. Ja z Maksem je adoptujemy. Ja nie pracuje. I tak siedzę w domu. A zaufaj mi. U mnie twoje dziecko będzie miało prawdziwy dom.. nie taki który byś mu dała oddając go Klausowi. Rozmawiałam z Maksem i on się zgadza. Opłacimy ludzi. Sfałszujemy dokumenty. Dzieci zrobimy na bliźniaki. Nikt nie musi o tym wiedzieć. Proszę..
-Nie wiem..
-Przemyśl to. I nie martw się. My sobie z Klausem poradzimy. Nie odbierze nam ani naszego ani twojego dziecka. Oddamy nawet za nie życie jak będzie potrzeba. I nie martw się o nas. Ja i tak żyję już bardzo długo jak i Maks. Wiemy sporo o życiu i oboje znamy Klausa. Wiemy do czego jest zdolny. On zniszczy twoje dziecko. Oddaj je nam a my sprawimy że będzie miało prawdziwy dom i szczęśliwe życie.
-Przemyślę to.
-Obiecujesz?
-Tak.
-To dobrze. I jeszcze jedno.. unikaj Klausa. A w razie problemów wezwij mnie czy Maksa. Nie przejmuj się. Nie sprawisz nam problemów. Należysz do naszej rodziny.
Przytuliłam ją. I wtedy poczułam skurcz.
-Kath? Co sie stało?
Złapałam głęboki oddech.
-Nic..
Odsunęłam się o krok od Alaski i wtedy poczułam drugi skurcz.
-Kath?
-JA chyba..-oddychałam szybko.-Chyba sie zaczęło..
Dostałam kolejnego skurczu.
Alaska szybko zadzwoniła na pogotowie i po dłuższej chwili przyjechali.
***
Lekarz i reszta byli specjalne ściągnięci na cały okres mojej ciąży. Bo przecież normalny niczego nieświadomy człowiek by się trochę przestraszył że jego ciężarna pacjentka jest pół martwa a jednak żywa.
Po kilku godzinach wreszcie urodziłam. Maks był cały czas przy mnie. A kiedy podali mi moją córeczkę na ręce byłam prze szczęśliwa!!!
-Witaj mała Gabi.-powiedziałam z uśmiechem.
Miała piękne, duże szafirowe oczy.
-Cała mamusia.-powiedział Maks i pocałował mnie w czoło.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
statystyka
Popularne posty
-
Byłam przerażona! Nie mogłam pozwolić by Klaus dostał to dziecko. Dziś przeprowadziłam poważną rozmowę z Maksem. Wieczorem pojechałam do Al...
-
Siedziałam w domu i czekałam aż wróci mój brat. Miałam z nim do pogadania. Chciałam się wiele jeszcze dowiedzieć... Akurat gdy robiłam ...
-
Parę dni spędziłem na leczeniu się. Kiedy już mogłem wstać z łóżka i normalnie samodzielnie chodzić zszedłem na dół. Wsiadłem na tarasie. Po...
-
Gdy weszłam do sali gdzie leżała Kath po porodzie... wcale nie poczułam się lepiej. Wcale nie poczułam tego, że macierzyństwo to piękna sp...
-
Wiedziałam, że czarownice stoją za wszystkim. Jestem częścią jakiegoś planu czy coś, nie mogli zaatakować mnie bez powodu. A jeśli jestem ...
-
Alaska została uwolniona z zarzutów, Matt siedział w więzieniu a dzisiejszego wieczoru miałem przedstawić Kath moim bliskim. W sumie to oni ...
-
Byłem wściekły! Podszedł do mnie Aki. -Ale Ci dogadała..-powiedział. -Wkurwiła mnie. Jeszcze zobaczy. -Ej! Tylko nie przesadź z tym co z...
-
Bae znów się pojawiła. Trzymała w ręku wodę. Kucnęła przy mnie i pokręciła głowa obserwując całą mnie - zakrwawioną i obitą. -Zostaw hybr...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz