-Tęskniłam! I gdzie byłaś? Jak było? - spytała podekscytowana Ada.
-Matt pojechał ze mną na wyspę... swoją własną... spędziliśmy noc... potem graliśmy w szachy i chodziliśmy po wyspie... było tak cudownie...
-No patrz, jaki potulny się zrobił.
-A nie był taki wcześniej?
-Wiesz, że nie. Miał wyłączone człowieczeństwo... wtedy nie jest sir prawdziwym sobą. Matt widocznie gdy poznał ciebie... włączył je. Choć ja mu nigdy nie uwierzę.
-Jeszcze się do niego przekonasz.
-Ta, na pewno. - mruknęła. - No w każdym razie dość o mordercy od siedmiu boleści... czas na organizowanie imprezy po-urodzinowej!
-Chłopaki gdzie?
-Moi bracia poszli po zapas alkoholu na tw noc aczkolwiek wątpię by Maks się tu pojawił.
-Unika mnie... przecież miałam nadzieję na dobre stosunki gdy się wybudzi... chciałam być z nim jak dawniej... pielęgnować nasz kontakt...
-Maks jest inny... przynajmniej po powrocie.
-Myślisz, że to wina Matta?
Milczała.
Czyli wolała Nie odpowiadać. Również przemilczalam z nią chwilę, a potem gdy przyszli chłopaki zaczęliśmy imprezowanie. Od jutra musze zająć się moim Mattem i to porządnie...
niedziela, 6 grudnia 2015
Od Alaski
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
statystyka
Popularne posty
-
Byłam przerażona! Nie mogłam pozwolić by Klaus dostał to dziecko. Dziś przeprowadziłam poważną rozmowę z Maksem. Wieczorem pojechałam do Al...
-
Siedziałam w domu i czekałam aż wróci mój brat. Miałam z nim do pogadania. Chciałam się wiele jeszcze dowiedzieć... Akurat gdy robiłam ...
-
Parę dni spędziłem na leczeniu się. Kiedy już mogłem wstać z łóżka i normalnie samodzielnie chodzić zszedłem na dół. Wsiadłem na tarasie. Po...
-
Gdy weszłam do sali gdzie leżała Kath po porodzie... wcale nie poczułam się lepiej. Wcale nie poczułam tego, że macierzyństwo to piękna sp...
-
Wiedziałam, że czarownice stoją za wszystkim. Jestem częścią jakiegoś planu czy coś, nie mogli zaatakować mnie bez powodu. A jeśli jestem ...
-
Alaska została uwolniona z zarzutów, Matt siedział w więzieniu a dzisiejszego wieczoru miałem przedstawić Kath moim bliskim. W sumie to oni ...
-
Byłem wściekły! Podszedł do mnie Aki. -Ale Ci dogadała..-powiedział. -Wkurwiła mnie. Jeszcze zobaczy. -Ej! Tylko nie przesadź z tym co z...
-
Bae znów się pojawiła. Trzymała w ręku wodę. Kucnęła przy mnie i pokręciła głowa obserwując całą mnie - zakrwawioną i obitą. -Zostaw hybr...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz